Gazeta Wyborcza – Poznań 20.10.2015 r.

Jak dostać pracę w ONZ?

Z Mariolą Ratschka rozmawiał Tomasz Cylka

logo 2.jpg

Polacy aplikują do pracy w ONZ. Można ją otrzymać zarówno w siedzibie głównej w Nowym Jorku, jak i w innych siedzibach w Wiedniu, Genewie czy Nairobi. Można też trafić na misję pokojową, np. gdzieś do Afryki.

Tomasz Cylka: Często słyszymy o tym, że Polacy aplikują do pracy w instytucjach związanych z Unią Europejską. O ONZ rzadko kto słyszy. Nie staramy się tam o pracę?

Mariola Ratschka, Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie: Polacy aplikują do pracy w ONZ. Ale rzeczywiście niewiele o się o tym mówi. Każdy kraj, który jest członkiem ONZ, ma bowiem pulę miejsc do obsadzenia. Kryterium geograficzne jest więc trochę podobne jak w niektórych instytucjach unijnych.

Jaka jest najlepsza droga, by zdobyć tam zatrudnienie?

- Jednym ze sposobów jest Young Professionals Programme przeznaczony dla osób poniżej 33. roku życia. Po przejściu poszczególnych etapów aplikacji można objąć stanowisko w jednym z licznych departamentów sekretariatu ONZ. Specjalny egzamin organizowany jest dla wszystkich państw członkowskich, które mają za mało swoich przedstawicieli. W takiej sytuacji jest Polska.

Jak zatem wygląda rekrutacja?

- Najpierw trzeba złożyć aplikację. Dotyczy ona różnych tematów, w tym roku jest to m.in. administracja, finanse, statystyka, informacja publiczna i szeroko rozumiane prawo. Aplikować można najczęściej od maja do sierpnia, choć te daty bywają różne i warto wszystko śledzić na stronie https://careers.un.org . Dokumenty muszą być bardzo dobrze przygotowane, bo to jest pierwszy etap selekcji. Jeśli tylko będą jakieś braki, to kandydat przepada. A trzeba mieć na uwadze to, że do egzaminu z każdego przedmiotu dopuszczanych jest tylko 40 najlepszych kandydatów z danego państwa. Warto zatem poświęcić na przygotowanie aplikacji kilka dni i nie zostawiać tego na ostatnią chwilę.

Taka aplikacja ma wyglądać jak klasyczne CV?

- W żadnym wypadku nie tego oczekuje ONZ. Jest to szczegółowa aplikacja on-line. Nie wystarczy napisać, jaką uczelnię się skończyło i co się studiowało. Choć warto zaznaczyć, że nie trzeba mieć doświadczenia zawodowego. Trzeba się jednak pochwalić swoimi sukcesami i przekonać, że jest się tą osobą, która powinna przystąpić do egzaminu. ONZ to np. praca w środowisku wielokulturowym. Warto przekonać, że dla kogoś nie jest problemem praca z ludźmi o innym kolorze skóry czy światopoglądzie. Trzeba być człowiekiem otwartym i tolerancyjnym - w szerokim rozumieniu tego słowa.

Podstawowe pytanie przy tego rodzaju rekrutacji jest takie: ile trzeba znać języków obcych?

- Każdy musi posługiwać się językiem angielskim lub francuskim. Płynne porozumiewanie się jest koniecznie. Od początkującego pracownika oczekuje się np., że po wejściu na nasze strony internetowe wszystko przeczyta ze zrozumieniem.

Specjalne wykształcenie jest konieczne?

- Trzeba mieć wykształcenie wyższe. Formalnie wystarczy licencjackie, ale z doświadczenia wiem, że magisterskie daje większe szanse.

Jak wygląda sam egzamin?

- Część pisemna, która w tym roku odbędzie się 15 grudnia, trwa cztery i pół godziny. To zarówno zagadnienia dotyczące tematu, na który aplikowaliśmy, a więc np. finanse lub administracji. Ale są też i pytania dotyczące samego ONZ. Egzaminy są całkowicie anonimowe - kandydaci otrzymują numery. Prace zostają przesłane do Nowego Jorku i tam są sprawdzane. Kto przejdzie ten etap pomyślnie, przystępuje do egzaminu ustnego, który przeprowadzany jest np. przez Skype'a. Ważny jest bowiem bezpośredni kontakt z kandydatem. Wtedy można się przekonać, jak zachowuje się w przykładowej sytuacji i jak próbuje ją rozwiązać. Nie ma co ukrywać, że egzamin jest trudny, a poprzeczka ustawiona bardzo wysoko. W poprzednich dwóch edycjach zdało go tylko 12 Polaków.

Czy od razu po zdaniu egzaminu, kandydaci otrzymują pracę w ONZ?

- Każdy, kto pomyślnie przejdzie rekrutację, trafia na tzw. dwuletnią listę rezerwową. Kiedy tylko w sekretariacie ONZ pojawi się etat zgodny z kwalifikacjami kandydata, ten w pierwszej kolejności otrzymuje propozycję pracy. W ciągu dwóch lat każdy powinien jakąś propozycję otrzymać. Jeśli tak się nie stanie, to z niej wypada. Tak samo traci miejsce na liście, jeśli propozycji nie przyjmie. A trzeba podkreślić, że pracę można otrzymać zarówno w siedzibie głównej w Nowym Jorku, jak i w innych siedzibach - w Wiedniu, Genewie czy Nairobi. Nie zapominajmy także, iż ONZ organizuje misje pokojowe. Można trafić np. gdzieś do Afryki. Ale po dwóch latach pracy obowiązkowa jest zmiana departamentu.

Czy Young Professionals Programme to jedyna ścieżka, by zdobyć wymarzoną pracę w ONZ? Czy są jeszcze jakieś inne sposoby czy programy?

- Na stronach ONZ pojawiają się oferty pracy w agendach Narodów Zjednoczonych. Tu nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, ani dystrybucji geograficznej. Liczy się przede wszystkim doświadczenie zawodowe. Bardzo prężnie działa także program wolontariatu ONZ. Trzeba jednak zaznaczyć, że to nie jest wolontariat, z jakim mamy do czynienia w naszym kraju. Każdy, kto się do niego zakwalifikuje, otrzymuje pieniądze na tzw. środki do utrzymania, a więc pieniądze na mieszkanie i wyżywienie, jest także ubezpieczony. Znam wiele historii ludzi, którzy dzięki wolontariatowi w ONZ zmienili swoje życie. On daje naprawdę duże szanse i możliwości.

Jest jeszcze program praktyk, ale one są już nieodpłatne.

Rekrutacja w tym roku już się zakończyła. Można już dziś powiedzieć, że w przyszłym roku znowu będzie można aplikować?

- Wszystko zależy od tego, czy Polacy obsadzą wszystkie miejsca, które przypadają nam z przynależności geograficznej. Jeśli tak się nie stanie, to jestem przekonana, że taki konkurs zostanie ogłoszony. Duża w tym rola Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które regularnie zabiega o to, żeby co roku takie rekrutacje się odbywały. Chcę podkreślić, że rząd jest bardzo zaangażowany w to, by jak najwięcej Polaków trafiało do pracy w ONZ.
 

2015-11-10

W serwisie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

×