Przemówienie Sekretarza Generalnego ONZ
Ban Ki-moon’a
podczas uroczystości zaprzysiężenia

14 grudnia 2006 r.

Serdecznie dziękuję wam za gratulacje. Pani Prezydent, Panie Sekretarzu Generalny, pozwólcie mi wyrazić, jak bardzo doceniam wasze słowa zachęty myśląc o obowiązkach, które mnie czekają.

Stoję dziś przed wami wszystkimi świadom słów przysięgi, którą właśnie złożyłem. Lojalność, odpowiedzialność, sumienie – te trzy cechy, wraz z Kartą Narodów Zjednoczonych, będą mi przyświecały w trakcie pełnienia obowiązków Sekretarza Generalnego.

Dla wyrażenia wiary w Kartę Narodów Zjednoczonych, poprosiłem Sekretariat ONZ o stworzenie nowego zwyczaju – położenia lewej dłoni na Karcie podczas składania przysięgi.

Panie Sekretarzu Generalny, Kofi Annan, podchodzę do swojego nowego stanowiska z tym większą pokorą, że zostałem Pana następcą w pracy, którą nazwał Pan „najwznioślejszym zawodem świata”. Jest to dla mnie zaszczyt, że mogę podążać Pańskimi śladami. Dołączam swój głos do wielu wyrazów uznania, które dzisiaj Pan odebrał. Są one w pełni zasłużone. Pańska kadencja upłynęła pod znakiem szczytnych ideałów, szlachetnych aspiracji i odważnych inicjatyw. Pańska odwaga i wizja inspiruje cały świat.

Kierował Pan Organizacją w czasach pełnych wyzwań, i zdecydowanie wprowadził ją w XXI wiek. W oczach ludzi nadał Pan nowe znaczenie Narodom Zjednoczonym. Był Pan również wyjątkowo szczodry dla mnie, dzieląc się swą mądrością i radami, gdy przygotowywałem się do objęcia funkcji i poznawałem Pańską spuściznę.

Dzięki szybkiemu zakończeniu procedury powołania mnie na stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ, miałem wyjątkową możliwość przygotowania się do przejęcia urzędu przez ponad dwa miesiące. Dużą część tego czasu spędziłem słuchając i ucząc się od moich przyszłych współpracowników - w przedstawicielstwach państw członkowskich, Sekretariacie i agendach ONZ.

Przekonałem się o wysokim poziomie profesjonalizmu, umiejętności i poświecenia pracowników całego systemu Narodów Zjednoczonych. Uzbrojony w tę wiedzę, z radością oczekuję rozpoczęcia współpracy z tymi zdolnymi i odważnymi ludźmi, którzy każdego dnia służą Organizacji, często w trudnych warunkach, nierzadko też w niebezpiecznych.

Dzisiaj, składając hołd Sekretarzowi Generalnemu Kofi Annan’owi, który całe swe życie poświęcił międzynarodowej służbie publicznej, oddajemy również hołd samemu powołaniu. Jest to wąska i stroma droga, która wykracza poza narodowe granice i stronnicze interesy. Wielu potyka się na tej drodze, lub próbuje iść łatwiejszymi, okrężnymi ścieżkami. Niemniej młodzi ludzie z całego świata, wychowani w różnych wyznaniach i wywodzący się z różnych środowisk, wciąż przyciągani są przez ponadczasowe cele i zasady Karty, pragną podążać tą mniej uczęszczaną ścieżką. Ich entuzjazm i idealizm ożywi Organizację Narodów Zjednoczonych na wiele przyszłych dziesięcioleci.

Jednym z moich podstawowych zadań będzie tchnięcie nowego życia i przywrócenie pewności w niekiedy bierny Sekretariat ONZ. Jako Sekretarz Generalny będę starał się nagradzać zdolności i umiejętności personelu, jednocześnie starając się optymalnie wykorzystywać doświadczenie i wiedzę pracowników. Będę dążył do poprawy systemu zarządzania zasobami ludzkimi i rozwoju kariery, proponując szkolenia i popierając mobilność zawodową. W czasach gdy ONZ odgrywa coraz bardziej globalną rolę, pracownicy Organizacji powinni być bardziej mobilni i wszechstronni.

Jednocześnie będę starał się wyznaczać najwyższe standardy etyczne. Dobre imię Organizacji Narodów Zjednoczonych jest jednym z jej najcenniejszych atutów, a jednocześnie najbardziej wrażliwym. Karta NZ wzywa pracowników do utrzymywania najwyższych standardów skuteczności, kompetencji i uczciwości. Opierając się na nich, będę dążył do stworzenia solidnej reputacji Organizacji. Zapewniam was, że sam swoją osobą dam wam przykład. Będę pracował nad podniesieniem morali, profesjonalizmu i odpowiedzialności pracowników Organizacji, którzy dzięki temu będą mogli lepiej służyć państwom członkowskim i przyczynią się do odbudowy zaufania do ONZ.

Jednocześnie musimy pamiętać to, co zostało zapisane w Karcie NZ i w raporcie Komisji Przygotowawczej na Konferencji w San Francisco w 1945 roku o relacjach pomiędzy państwami członkowskimi i Sekretariatem. Żaden z tych założycielskich dokumentów nie sugeruje w ani jednym miejscu, że Sekretariat ma być niezależny od państw członkowskich. W rzeczy samej, bez państw członkowskich, Sekretariat i sama Organizacja byłyby pozbawione znaczenia i celowości powstania.

Państwa członkowskie potrzebują dynamicznego i odważnego Sekretariatu, a nie pasywnego i unikającego ryzyka. Nadszedł czas na nowy dzień w stosunkach pomiędzy Sekretariatem i państwami członkowskimi. Ciemna noc nieufności i lekceważenia trwały o wiele za długo. Możemy zacząć od mówienia tego, w co wierzymy, i od dotrzymania własnego słowa.

Nie będziemy w stanie zmienić wszystkiego od razu. Możemy jednak dokonać postępu w kilku obszarach, tym samym tworząc przedpole dla postępu w wielu innych dziedzinach. Będzie to wymagało intensywnego i ciągłego dialogu. Będzie to wymagało przejrzystości, elastyczności i uczciwości w naszych działaniach. Będzie to także wymagało otwartego podejścia w pracy. Dzisiaj proszę moich współpracowników, jak również państwa członkowskie, by pracowały ze mną w tym duchu. Wszyscy macie prawo oczekiwać tego samego ode mnie.

Jak przysiągłem dzisiaj, moim jedynym zobowiązaniem jest służenie Organizacji, być wiernym Karcie NZ i 192 państwom członkom. Każdy z tych krajów wnosi coś unikalnego do naszych wspólnych wysiłków. Głos każdego z nich musi zostać usłyszany. Ostatecznie, nas wszystkich - tak Sekretariat, jak i państwa członkowskie – rozliczą „my, ludy Narodów Zjednoczonych”. Nikt nie będzie długo szanować Organizacji, ani tolerować Sekretarza Generalnego, który troszczy się o jednych, ignorując jednocześnie tragiczne położenie innych. Wszyscy wspólnie możemy - i musimy - działać skuteczniej. Przyszłość naszych ludów i nas samych zależy od tego.

Wzmacniając trzy filary systemu Narodów Zjednoczonych – bezpieczeństwo, rozwój i prawa człowieka – możemy dla przyszłych pokoleń zbudować sprawiedliwszy i bardziej dostatni świat, w którym ludzie żyją w pokoju. W naszej wędrówce do wspólnego celu w pierwszej kolejności skupię się na odbudowaniu zaufania. Będę tym, który dąży do osiągnięcia harmonii i budowania pomostów. Mam nadzieję, że wy wszyscy - zarówno państwa członkowskie jak i Sekretariat - poznacie mnie jako przystępnego, pracowitego i uważnie słuchającego Sekretarza Generalnego.

Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by Narody Zjednoczone były godne swego imienia i były prawdziwie zjednoczone; abyśmy mogli sprostać nadziejom, które tylu ludzi na całym świecie pokłada w tę instytucję - tak unikalną w historii ludzkości.



2006-12-21

W serwisie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

×