Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. powszechnego prawa do korzystania z najwyższych dostępnych standardów zdrowia fizycznego i psychicznego

Wizyta w Polsce w dniach 5-11 maja 2009 r.

Wstępne wnioski i spostrzeżenia
Warszawa, 11 maja 2009 r.

Przedstawiciele prasy, Szanowni Państwo, pragnę przede wszystkim serdecznie podziękować Rządowi za zaproszenie mnie do Polski i zapewnienie bogatego i interesującego programu spotkań i wizyt w Warszawie i Gdańsku. Rządowi RP należy się uznanie, gdyż przekazał Specjalnym Sprawozdawcom otwarte zaproszenie pokazując tym samym gotowość do dostosowania się do wymogów systemu monitorowania ONZ w zakresie przestrzegania praw człowieka. W trakcie wizyty odbyłem spotkania z wysokimi rangą przedstawicielami Rządu reprezentującymi Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Spraw Zagranicznych, organizacjami zrzeszającymi pracowników służby zdrowia, przedstawicielami organizacji międzynarodowych i społeczeństwa obywatelskiego. Wszędzie przyjmowano mnie z serdeczną gościnnością, uprzejmością i otwartością. Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować wszystkim tym, którzy poświęcili swój czas zarówno mi, jak i towarzyszącym mi osobom pozwalając nam skorzystać z własnych doświadczeń.

W sali znajdą Państwo krótki dokument w języku polskim wyjaśniający obowiązki Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. powszechnego prawa do korzystania z najwyższych dostępnych standardów zdrowia fizycznego i psychicznego (w skrócie: prawo do zdrowia). Krótko mówiąc, jestem niezależnym ekspertem, który podlega i doradza Radzie Praw Człowieka ONZ oraz Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ. Choć powołała mnie Rada Praw Człowieka, nie zatrudnia mnie Organizacja Narodów Zjednoczonych - piastowane przeze mnie stanowisko jest urzędem honorowym. Jestem niezależnym ekspertem dokonującym profesjonalnej oceny faktów podlegającym bezpośrednio Państwom Członkowskim Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Chciałbym ograniczyć się dzisiaj do kilku uwag wstępnych w kwestiach które, wraz z wieloma innymi, omówione zostaną szczegółowo w sprawozdaniu końcowym po przeanalizowaniu przeze mnie materiałów i dokumentów, które zgromadziłem i które mi wskazano. Sprawozdanie przedstawione zostanie na 14. posiedzeniu Rady Praw Człowieka zaplanowanym na czerwiec 2010 r.

Jak wskazałem już w wystosowanej przeze mnie Nocie, celem misji jest zrozumienie, w duchu współpracy i dialogu, stanu wdrożenia przez Polskę prawa do zdrowia, jej starań w tym zakresie, działań podejmowanych w celu pomyślnej realizacji owego prawa i pojawiających się przeszkód. Misja skupia się na trzech kluczowych kwestiach, które uznaję za szczególnie istotne: prawie do zdrowia prokreacyjnego i seksualnego, kwestii zakażenia wirusem HIV i redukcji szkód, sposobów leczenia uzależnienia od narkotyków oraz związanych z tą kwestią przepisów, polityk i praktyk, a także ich wpływu na korzystanie z prawa do zdrowia.

Już na wstępie chciałbym odnotować godne pochwały działania Polski podejmowane w ciągu ostatnich dwudziestu lat w celu usprawnienia całego systemu ochrony zdrowia oraz zobowiązanie do zapewnienia powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej. Funkcjonująca służba zdrowia jest podstawą dla korzystania z prawa do zdrowia. Życie, zdrowie i poszanowanie praw człowieka obywateli Polski zależą od Rządu, którego obowiązkiem jest optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów w celu zapewnienia prawa do zdrowia. Z ogromnym zadowoleniem przyjmuję decyzję Polski, by poprzeć wspólne oświadczenie w sprawie śmiertelności matek przedstawione Radzie Praw Człowieka w marcu. Decyzja ta dowodzi zaangażowania Polski w starania o zapewnienie kobietom dostępu do opieki zdrowotnej w okresie okołoporodowym.

Czuję się w obowiązku, by pochwalić Urząd Rzecznika Praw Pacjenta za zdecydowaną walkę z przeszkodami i zapewnienie pilnie potrzebnych świadczeń zdrowotnych w niezwykle trudnych okolicznościach. Mam nadzieję, że wraz z przyjęciem nowej ustawy o rzeczniku praw pacjenta, z jeszcze większym oddaniem i entuzjazmem przysłuży się on idei poszanowania powszechnego prawa dostępu do świadczeń zdrowotnych.

Pomimo wspomnianych osiągnięć, pozostają niepokojące zjawiska, na które reagować powinien Rząd RP starając się przezwyciężyć przeszkody, w szczególności dotyczące prawa do zdrowia seksualnego i prokreacyjnego, wirusa HIV i redukcji szkód a także leczenia uzależnienia od narkotyków.

Prawo do zdrowia seksualnego i prokreacyjnego stanowi integralny element prawa do zdrowia. Obejmuje ono zarówno wolności, w tym uwolnienie się od dyskryminacji oraz wolność w zakresie decydowania o własnym zdrowiu i ciele oraz uprawnienia, w tym prawo dostępu do funkcjonującej służby zdrowia. Jak wiadomo, prawo do zdrowia seksualnego i prokreacyjnego wiąże się z niezwykle ważnymi kwestiami, które można uznać za dość kontrowersyjne.

Nie ulega wątpliwości, że kwestie te stanowią kluczowy element prawa do zdrowia nakładający wiążące zobowiązania na poszczególne Państwa. Zakładając priorytetowe traktowanie praw człowieka, Konferencja Kairska i Pekińska będące zdarzeniami przełomowymi, deklaracjami, do których wykonania Rząd Polski zobowiązywał się już wielokrotnie, przyczynią się do przezwyciężenia barier i znalezienia skutecznych, sprawiedliwych i opartych na dowodach polityk, by rozwiązać złożone problemy pojawiające się w kontekście zdrowia seksualnego i prokreacyjnego.

Poszanowanie nienaruszalności fizycznej i prawa do decydowania o własnym ciele należą do podstawowych praw wszystkich ludzi, również kobiet. Nie ulega wątpliwości, że ostateczną decyzję o urodzeniu dziecka powinna podejmować zainteresowana kobieta, której należy zapewnić możliwość skutecznego korzystania z tego prawa.

Pomimo ratyfikacji przez Rząd Polski licznych traktatów o poszanowaniu praw człowieka, dostęp kobiet do pewnych świadczeń w zakresie zdrowia prokreacyjnego takich jak antykoncepcja, badania prenatalne i aborcja, jest znacznie utrudniony. Na przykład relacje i osobiste oświadczenia dowodzą, że nawet w przypadkach w których aborcja jest legalna, kobiety napotykają na poważne trudności z jej dokonaniem. Rozumiem, że Polska jest krajem o długiej i głęboko zakorzenionej tradycji oraz że kwestie aborcji wiążą się dla Rządu ze złożonymi problemami, dla których nie istnieją łatwe i szybkie rozwiązania. Mimo to , kwestie te wymagają odpowiedniej reakcji.

Podczas gdy w gestii Specjalnego Sprawozdawcy nie leży sugerowanie jakiejkolwiek konkretnej metody planowania rodziny, oczywistym jest, że najlepszym sposobem na ograniczenie zapotrzebowania na aborcje jest pomoc kobietom w unikaniu niechcianej ciąży.

Potrzeba skorzystania z aborcji przez kobietę nie zależy od jej legalności bądź nielegalności. Na dostęp do bezpiecznej aborcji wpływa jednakże jej kryminalizacja. Z naciskiem podkreślam, że wszędzie tam, gdzie aborcja spełnia wymogi legalności należy zapewnić nie tylko jej bezpieczeństwo, lecz również dostępność. W tym właśnie aspekcie niezwykle ważną jawi się rola pracowników służby zdrowia, zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek. Cieszę się ze spotkań z przedstawicielami ich stowarzyszeń, którzy podzielają moje obawy.

Ze szczególnym niepokojem odnotowuję jednakże liczne relacje i osobiste oświadczenia kobiet stwierdzających, że lekarze powołujący się na klauzulę sumienia odmawiają wykonania legalnych aborcji. Jeśli pracownicy służby zdrowia nie promują i nie chronią podstawowego prawa człowieka, zgodnie z nadrzędną zasadą Państwo zobowiązane jest prawnie do zapewnienia możliwości korzystania z praw człowieka bez barier i biurokratycznych opóźnień. Państwo zobowiązane jest do stworzenia systemu respektującego obdżektorów sumienia i zapewniającego przy tym dostęp do bezpiecznej aborcji wszędzie tam, gdzie spełnia ona wymogi legalności.

Z żalem stwierdzam jednak, że mimo traktatowych zobowiązań bezpośrednio związanych z obowiązkami pracowników służby zdrowia, pracownikom tym nie zapewnia się w Polsce kształcenia i szkoleń w zakresie praw człowieka. Sugerowałbym, by instytucje oferujące kształcenie w zakresie usług zdrowotnych uwzględniło to w swoich programach nauczania.

Z niepokojem odnotowuję również relacje o stronach nienależących do administracji państwowej, które integrują w dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji. Należy stwierdzić, że Państwo zobowiązane jest do uniemożliwienia ingerencji stron nienależących do administracji państwowej w dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji. Państwo zobowiązane jest do stworzenia systemu gwarantującego wszystkim kobietom prawa do legalnych i bezpiecznych aborcji.

Również z żalem odnotowuję, że władze nie były w stanie dostarczyć nam informacji o zakresie nielegalnych aborcji i ich oddziaływaniu na kobiety. Dostępne oficjalne dane pokazują jedynie, że legalne aborcje dostępne są w mniejszym stopniu w publicznych placówkach medycznych. Szacunkowe jednakże dane o liczbie nielegalnych aborcji dokonywanych w Polsce, jakie udało mi się otrzymać są bardzo niepokojące, jako że liczba ta waha się pomiędzy 80 tysiącami a 180 tysiącami przypadków rocznie.

Wdzięczny jestem za możliwość spotkania się z Pełnomocnikiem Rządu ds. postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Z zadowoleniem przyjmuję starania Rządu o wykonanie wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Alicji Tysiąc. Rząd nadal musi jednak wywiązać się w pełni z obowiązku wykonania orzeczenia Trybunału wzywającego go do wprowadzenia przepisów ustanawiających sprawiedliwe postępowanie gwarantujące kobietom dostęp do legalnych aborcji.

Wyrażam zaniepokojenie w związku z brakiem informacji o prawach dzieci i młodzieży do zdrowia seksualnego i prokreacyjnego. Nauka o zdrowiu prokreacyjnym prowadzona jest w szkołach (podstawowych i średnich) w ramach przedmiotu Wychowanie do życia w rodzinie. Według Ministerstwa Edukacji zajęcia te są obowiązkowe, jednak część dotycząca edukacji seksualnej pozostaje fakultatywną. Chciałbym podkreślić, że aby dzieci i młodzież mogły podejmować uzasadnione decyzje, muszą mieć dostęp do edukacji opartej na faktach, nauce i dostosowanej do ich wieku. Zapewnienie bezstronnych informacji i kształcenia o seksie i związkach oraz lepsze finansowanie antykoncepcji stanowią podstawę do wdrożenia adekwatnych strategii i polityk z zakresu prawa do zdrowia seksualnego i prokreacyjnego.

Obawy moje budzi również fakt, że podczas gdy zdaniem przedstawicieli Rządu intencją ustawy o narkotykach jest leczenie raczej niż karanie osób uzależnionych, prawo nadal przewiduje kary za posiadanie niewielkich nawet ilości narkotyków i środków psychotropowych. Zasmucają mnie relacje o zatrzymaniach osób leczących się za posiadanie metadonu.

Chciałbym pochwalić uznanie przez Rząd pilnej potrzeby zastosowania metod substytucyjnych w leczeniu uzależnień od narkotyków. Dowody z całego świata pokazują, że terapia substytucyjna jest skuteczniejsza i tańsza w leczeniu uzależnień od narkotyków. Metadon przeznaczony do tych celów dostępny jest w wielu miastach w całym kraju. Co więcej, cieszę się, że Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii stara się, by metadon był dostępny dla 20% potrzebujących do roku 2010. Należy pamiętać, że cel ten jest tylko wymogiem minimalnym i że w dalszym ciągu należy podejmować działania, by zagwarantować jeszcze większą dostępność metadonu. Konieczne jest więc wyznaczenie celów, dzięki realizacji których potrzebujący otrzymają go jak najszybciej.

Co więcej, standardowo leczenie odbywa się w ośrodkach działających w systemie drug free. W konsekwencji osoby uzależnione z Gdańska potrzebujące np. metadonu muszą dojeżdżać do Warszawy lub Krakowa, by podjąć pilnie potrzebne leczenie. Województwo Pomorskie jest jedynym województwem w kraju, w którym funkcjonują ośrodki terapeutyczne typu drug free. Samorząd lokalny przeznacza na te centra do 7 milionów złotych.

W trakcie mojego pobytu w Gdańsku wysłuchałem szeregu skarg na niedostępność terapii metadonowych dla narkomanów. Po długich dyskusjach z władzami lokalnymi, z zadowoleniem stwierdziłem zmianę w podejściu do tego stale powracającego problemu. Dlatego też cieszy mnie, iż władze lokalne zobowiązały się do zapewnienia programu terapii metadonowej w Gdańsku od września 2009 r. Ostateczne organizacyjne decyzje w tej sprawie zapadną w przyszłym tygodniu. Oczekiwał będę na potwierdzenie przez władze lokalne i krajowe podjęcia wspomnianej decyzji oraz uruchomienia ośrodka we wrześniu.

Przechodząc do HIV i AIDS, cieszy mnie zaangażowanie Rządu w zapewnienie dostępu do terapii antyretrowirusowej dla potrzebujących jej osób żyjących z wirusem HIV. Poprzez Narodowy Fundusz Zdrowia, Rząd dopełnia obowiązku zapewnienia obywatelom dostępu do terapii antyretrowirusowej. Większość funduszy wydatkowana jest na leczenie AIDS, martwi mnie więc dysproporcja pomiędzy kwotami dostępnymi na leczenie, a środkami wykorzystywanymi na zapobieganie zakażeniom wirusem HIV. Wpływa to na dostępność usług, w tym na działania w zakresie redukcji szkód. W tym właśnie zakresie ponaglam Rząd do zwiększenia skali profilaktyki, włącznie z zakresem działań redukujących szkody.

Cieszy mnie również, że Rząd dostrzegł fakt piętnowania osób żyjących z AIDS i zakażonych wirusem HIV, a także osób postrzeganych jako zakażone wirusem HIV lub zagrożone takim zakażeniem, które podobnie jak zażywający narkotyki, mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami i osoby świadczące usługi seksualne, doświadczają dyskryminacji i dalszej marginalizacji w społeczeństwie. Chciałbym podkreślić, że prawa człowieka i prawo do zdrowia opierają się na zasadach niedyskryminacji i równości. Nie zapominając o tym, pochwalam udane starania Krajowego Centrum ds. AIDS o nawiązanie współpracy z rozmaitymi organizacjami w celu podnoszenia świadomości na temat HIV/AIDS i rozwiązywania problemów piętnowania i dyskryminacji. Programy w tym zakresie nakierować należy na włączanie grup zmarginalizowanych do głównego nurtu społeczeństwa. W tym właśnie względzie, należy przypomnieć, że usługi i produkty medyczne dostępne są powszechnie na zasadach równości i niedyskryminacji, niezależnie od ich statusu. Osiągnięcie tego celu możliwe jest poprzez zapewnienie udziału osób żyjących z wirusem HIV i grup zmarginalizowanych w kampaniach.

Gorąco zalecam również podjęcie przez Rząd działań w kierunku przyjęcia i wdrożenia kompleksowych ustaw mających na celu walkę z dyskryminacją i stanowienie przepisów, które zapewniłyby dalszą ochronę prawa do zdrowia oraz powszechny dostęp do świadczeń na zasadach równości i niedyskryminacji na terenie całego kraju.

Pomimo wskazanych tu problemów, niezmiennie wyrażam przekonanie, że dalszy dialog przyczyni się do lepszego zrozumienia problematyki praw człowieka, a w szczególności, do zapewnienia powszechnego prawa do korzystania z najwyższego dostępnego standardu zdrowia bez dyskryminacji. Z nadzieją śledził będę sukcesywne działania w tym zakresie.

Dziękuję.


2009-05-13

W serwisie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

×