| |
WSPOMNIEŃ CZAR
Wstecz
Relacje studentów, którzy odbyli praktyki w UNIC Warszawa.
- Izabela Pigan (III rok, stosunki międzynarodowe, Krakowska Szkoła Wyższa im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego)
- Natalia Puchała (V rok, stosunki międzynarodowe, Uniwersytet Warszawski)
- Magdalena Lesiak (Prawo V rok, Uniwersytet Gdański)
- Asia Honkisz (V rok Stosunków Międzynarodowych, Uniwersytet Warszawski)
- Wojtek Majchrzak (Socjologia IV rok , Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu)
- Paulina Bazylewicz (V rok, Uniwersytet Gdański)
- Olga Ścigała (Politologia V rok, Uniwersytet Opolski)
- Iwona Krzyżanowska (Socjologia - UW) i Marta Szuchnicka (Stosunki Międzynarodowe - SGH)
- Daria Dudkiewicz, studentka V roku Uniwersytetu Łódzkiego
- Maja Toboła, studentka V roku Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu
- Maria Błatkowska, Szkoła Główna Handlowa; Dominik Karczmarek, Uniwersytet Szczeciński
- Marta Grześkowiak - V rok filologii angielskiej UAM
- Katarzyna Gwiazdowska, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej V rok
Natalia Jarzombek, Szkoła Główna Handlowa IV rok
Anna Maruszewska, Szkoła Główna Handlowa IV rok
- Wojtek Wojciechowski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu,
Stosunki Międzynarodowe, V rok
- Robert Peszkowski, University of Stockholm,
Department of Media and Communications
- Magda Bukowska i Tomek Kochaj - V rok SGH,
Andrzej Sosiński - V rok filologii angielskiej UW
- Joanna Janiszewska, studentka stosunków międzynarodowych UW
- Tomasz Kuroszczyk - student IV roku prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
- Liliana Anam - studentka Uniwersytetu Gdańskiego, IV rok
- Agnieszka Fedejko - studentka IV roku Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Wydział Psychologia Stosunków Międzykulturowych
- Joanna Czerwonka - studentka IV roku SGH
- Magdalena Szczepaniak - studentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego
- Piotr Biernacki - student V roku Międzynarodowych Stosunków Ekonomicznych, Szkoła Główna Handlowa
- Anna Młynarska - studentka prawa w Temple University School of Law w Filadelfii, specjalizacja: prawo międzynarodowe
- Piotr Kaczyński - student stosunków międzynarodowych, ISM UW
- Magdalena Schindler - studentka IV roku Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu
- Agnieszka Czmyr - studentka AE w Krakowie, kierunek MSGiP, specjalność: Studia Europejskie
- Adam Borkowski - student II roku Politologii UAM
- Aleksandra Kowol - absolwentka prawa na Uniwersytecie w Bonn
- Magdalena Łuba - studentka IV roku SGH
- Joanna Ryczkowska - studentka V roku Pedagogiki Ogólnej UW
Izabela Pigan (III rok, stosunki międzynarodowe, Krakowska Szkoła Wyższa im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego)
 |
| Fot. Bartek Bartosiński |
O praktyce w Ośrodku Informacji ONZ (UNIC) marzyłam odkąd zostałam członkiem "Uczelnianego Koła Przyjaciół ONZ". Spotkanie z Podsekretarzem Generalnym ONZ ds. Komunikacji i Informacji Publicznej - Panem Kiyotaka Akasaka utwierdziło mnie, że chce zdobywać umiejętności praktyczne w UNICu.
Odbycie praktyk w Warszawie było nie lada wyzwaniem - wiązało się ze zmianą miejsca zamieszkania, stylu życia i podejściem do wielu spraw. Praktyki w Ośrodku Informacji ONZ określę jako coś więcej niż praktyki. Dla mnie była to lekcja życia. Po każdym dniu spędzonym w UNICu mogłabym sporządzać listę umiejętności, jakie posiadłam. Lista ta nie byłaby krótka.
Podczas praktyki pracowałam nad stroną internetową poświęconą 60 rocznicy Powszechnej Deklaracji Prawa Człowieka oraz przewodnikiem po umowach ONZ, oprócz tego tłumaczyłam przesłania Sekretarza Generalnego ONZ, redagowałam teksty (co wcale nie jest łatwe), odpowiadałam na maile. Ktoś powiedziałby - nuda, ja wręcz przeciwnie. Zdobyłam umiejętności, które pomogą mi przy pisaniu pracy licencjackiej. Pracując nad przewodnikiem po umowach zapoznałam się z terminologią prawniczą w języku angielskim, co ułatwi mi studiowanie za granicą.
Najważniejsze jest jednak to, że praktyki w UNICu były dla mnie harmonijnym połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Będą dla mnie niezapomnianym, unikalnym doświadczeniem.
10 marca - 10 maja 2008 r.
Wstecz
Natalia Puchała (V rok, stosunki międzynarodowe, Uniwersytet Warszawski)
 |
| Natalia Puchała |
Praktyki w UNIC sprawiły mi wiele radości i dały dużo satysfakcji. W naprawdę miłej atmosferze można się tu wiele nauczyć i nabrać doświadczenia przydatnego w przyszłej pracy. W trakcie praktyk przygotowałam stronę o Międzynarodowym Roku Ziemniaka i o Konferencji w Sprawie Zmian Klimatu. Opracowałam informacje o Ambasadorach Dobrej Woli i Posłańcach Pokoju Systemu Narodów Zjednoczonych oraz materiały dotyczące Kampanii ONZ przeciw przemocy wobec kobiet.
Najbardziej cieszy mnie to, że miałam możliwość sprawdzenia się w roli redaktorki. Przez dwa miesiące opracowałam dziesiątki stron materiałów i napisałam wiele tekstów, dzięki czemu teraz z większą łatwością formułuję myśli i wiem, że w przyszłości mogłabym tak pracować na co dzień. I wreszcie, po pięciu latach studiów i nauki o organizacjach międzynarodowych mogłam w praktyce poznać działalność ONZ i dowiedzieć się rzeczy, których nie piszą w żadnych podręcznikach ;-)
15 stycznia - 14 marca 2008 r.
Wstecz
Magdalena Lesiak (Prawo V rok, Uniwersytet Gdański)
 |
| Magda Lesiak |
O odbyciu praktyk w Ośrodku Informacji ONZ myślałam od kiedy zostałam członkiem koła studenckiego "Forum Badań ONZ" na Uniwersytecie Gdańskim, tj. od października 2005 r. Po wzięciu udziału w Spotkaniu Studenckich Kół Przyjaciół ONZ w marcu 2006 r., moje postanowienie jeszcze się wzmocniło.
Wypełniłam formularz, napisałam starannie list motywacyjny i wysłałam. Po niedługim czasie skontaktowała się ze mną pani Mariola Ratschka, proponując odbycie praktyk na marzec-kwiecień. Oczywiście, zgodziłam się bez wahania.
26 lutego przyszłam do siedziby UNIC z myślą: "Będzie fajnie - dużo się nauczę, a przy okazji poznam fajnych ludzi". Dwa miesiące później mogę się przyznać... że miałam rację. Dziewięć tygodni minęło bardzo szybko, ale był to bardzo wartościowo spędzony czas.
Moim głównym zadaniem podczas praktyk było dokończyć materiały na nową stronę internetową "Niepełnosprawność". Pracy było dużo, ale efekt uważam za bardzo udany (oczywiście zapraszam do odwiedzania strony: www.unic.un.org.pl/niepelnosprawnosc/). Ponadto, wraz z drugą praktykantką, Asią, dokonywałyśmy bieżących tłumaczeń dokumentów ONZ, obsługiwałyśmy czytelników UNIC, odpowiadałyśmy na e-maile, słowem, wykonywałyśmy wszystkie obowiązki praktykantów. Pomagałyśmy też przy organizacji konferencji prasowej Światowego Programu Żywnościowego, więc mogłyśmy się również przekonać z własnego doświadczenia, jak się organizuje takie imprezy.
Choć pracy w UNICu jest zawsze dużo, odbywa się ona w miłej atmosferze. Jeśli o mnie chodzi, realizując projekty w trakcie praktyk miałam świadomość, że zdobywam dużą wiedzę o działalności ONZ i jej agend "od kuchni", czyli od środka. Był to zresztą główny mój cel tych praktyk.
26 lutego - 27 kwietnia 2007 r.
Wstecz
Asia Honkisz (V rok Stosunków Międzynarodowych, Uniwersytet Warszawski)
 |
| Asia Honkisz |
Ach, co to były za 2 miesiące! W szalonym tempie, którym gna życie w UNICu, nauczyłam się mnóstwa nowych rzeczy i nigdy wcześniej nie zajmowałam się tyloma sprawami jednocześnie. Ale zacznijmy od początku...
Przede wszystkim trzeba powiedzieć jedno: słowo "nuda" do UNICu nie ma prawa wstępu! Powód jest bardzo prosty - czy w siedzibie głównej ONZ w Nowym Jorku, czy w Ośrodku Informacji ONZ w Warszawie, na głowie ma się...CAŁY ŚWIAT! W palecie tematów, z którymi zetknęłam się podczas praktyk, znalazły się m.in.: ubóstwo, narkotyki, kobiety, zdrowie, głód oraz terroryzm - mój 'temat przewodni'. Jednym z największych odkryć okazał się "Międzynarodowy Rok Ziemniaka", który obchodzony będzie przez Narody Zjednoczone w 2008 roku. Ta niesamowita różnorodność tematów, którymi zajmujemy się na co dzień, jest według mnie największą zaletą praktyk w Ośrodku.
W UNICu po raz pierwszy poznałam trudną sztukę pisania tekstów informacyjnych. Wiązało się to z przygotowywaniem wraz z p. Kariną polskiej wersji not prasowych dotyczących "World Drug Report 2006", a później z moim głównym zadaniem - uaktualnieniem strony internetowej dotyczącej terroryzmu. Moją pierwszą obserwacją było stwierdzenie, że w UNICu "poprawka poprawką poprawkę poprawia". Należy jednak wyjaśnić, że w języku Ośrodka "poprawka" nie oznacza niczego złego - wprost przeciwnie - jest najważniejszym etapem w osiąganiu doskonałości naszych tekstów, a efekt końcowy każdemu przynosi wiele satysfakcji.
Ciekawym doświadczeniem okazało się tłumaczenie przesłań Sekretarza Generalnego z okazji "Międzynarodowego Dnia Kobiet", "Światowego Dnia Zdrowia" i "Światowego Dnia Gruźlicy". Zadanie to, oprócz radości ze wspólnej pracy z Magdą (moją "współpraktykantką"), przyniosło też wiele refleksji na temat specyfiki języka ONZ - przetłumaczenie niektórych sformułowań było naprawdę nie lada wyzwaniem!
Wielką dumę poczułam w dniu konferencji prasowej Światowego Programu Żywnościowego. Otóż po raz pierwszy do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, w której odbyła się konferencja, weszłam nie tylko jako studentka UW, ale i praktykantka ONZ. Oprócz konferencji, było mnóstwo innych chwil, w których czułam wielką radość z wykonywania powierzonych mi zadań.
Wszystkim osobom, które tak jak ja kiedyś, marzą o praktykach w ONZ, gorąco polecam UNIC! Jedno z powiedzeń p. Marioli sprawdziło się w stu procentach: "UNIC is unique"!
19 lutego - 27 kwietnia 2007 r.
Wstecz
Wojtek Majchrzak (Socjologia IV rok , Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu)
 |
| Wojtek Majchrzak |
W połowie grudnia usłyszałem w słuchawce swojego telefonu: zapraszam na praktyki do UNIC-u od trzeciego stycznia 2007 roku, czy zgadza się pan? Odpowiedziałem, iż owszem tak. Jednak chwila namysłu i refleksji podpowiedziała: zaraz, zaraz przecież ja mam zajęcia, które jeszcze trwają niemal do końca stycznia i sesję egzaminacyjną wkrótce po nich, nie mam mieszkania w Warszawie i dwa tygodnie do rozpoczęcia praktyk...czy warto? Zaryzykowałem.
Pierwsze tygodnie upłynęły pod znakiem organizowania konkursu z okazji "Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu". Dopiero teraz zdaję sobie sprawę jak wiele różnych działań może kryć się pod słowem "organizowanie". Kolejne dni pochłonęły opracowanie materiałów na kolejne strony internetowe, przygotowanie pokazu filmowego oraz codzienna praca biurowa, która okazała się nie tak nużąca.
Odwieczne pytanie, co robić i czy warto wybrać się na praktyki? Mam nadzieję, iż koleżanki i koledzy, którzy odbywali praktyki przede mną nie będą mieli pretensji do mnie, że powtórzę to, co wielu już powiedziało - warto. Warto pracować i przyglądać się profesjonalistom w pracy, warto uczyć się od nich, warto zdobywać nowe umiejętności i przede wszystkim warto dowiedzieć się jak ważne są zagadnienia związane z "gender issues"...
8 stycznia - 3 marca 2007 r.
Wstecz
Paulina Bazylewicz (V rok, Uniwersytet Gdański)
 |
| Paulina Bazylewicz i Olga Ścigała |
Praktyka w UNIC'u była moim pomysłem na spędzenie wakacji 2006 roku. Zamiast wylegiwać się na plaży postanowiłam zdobyć doświadczenie i materiały do pracy magisterskiej poświęconej polityce zagranicznej Polski w dziedzinie praw człowieka. Po 2 miesiącach, które minęły bardzo szybko mogę powiedzieć, że moje postanowienia zrealizowałam w 100 procentach.
Jednym z powierzonych mi zadań było zaktualizowanie strony UNIC'u o konflikcie
w Sudanie oraz o misjach pokojowych. Ostatni temat wciągnął mnie na tyle, że postanowiłam uczynić go przedmiotem mojej pracy magisterskiej rezygnując z poprzedniego tematu. Do moich zadań należało m.in. dokonywanie tłumaczeń z języka angielskiego na polski, co nie było wcale łatwą rzeczą, obsługiwanie osób korzystających z czytelni Ośrodka, czy też odpowiadanie na rozmaite zapytania przesyłane drogą elektroniczną. No i rzecz, którą w zasadzie każdy praktykant powinien doświadczyć - KONFERENCJA. Mnie przypadło
w udziale asystowanie pani Marioli, pani Karinie i praktykantce Oldze przy konferencji prezentującej raport Funduszu Ludnościowego NZ (UNFPA) poświęcony międzynarodowej migracji kobiet. Nie trzeba dodawać, że zakończyła się ona sukcesem.
Jako była już praktykantka stwierdzam, że te 2 miesiące w UNIC'u nie poszły na marne. Jak miło po okresie wytężonej pracy widzieć jej efekty na stronie internetowej Ośrodka.
1 sierpnia - 26 września 2006 r.
Wstecz
Olga Ścigała (Politologia V rok, Uniwersytet Opolski)
 |
| Olga Ścigała i Łukasz Robak |
"Dwa miesiące za darmo? po co?" - tak mniej więcej zareagowali moi rodzice na wiadomość o moich wakacyjnych planach. Po tym okresie nadal śmiem twierdzić, że nie był to zmarnowany czas. Miałam okazję "od kuchni" przyglądać się pracy tak ogromnej organizacji. Zobaczyć pracujących w niej ludzi zupełnie na co dzień, jak również podczas większych wydarzeń. Moim głównym zadaniem podczas praktyki było asystowanie przy organizacji konferencji prasowej poświęconej prezentacji raportu Funduszu Ludnościowego NZ (UNFPA) 2006 "Droga ku nadziei: Kobiety a migracja międzynarodowa". Nauczyłam się nie tylko tego, co trzeba zrobić, żeby "impreza" się udała, ale również czego lepiej unikać (np. zbyt często nie dzwonić do dziennikarzy). Praca nad różnymi dokumentami m.in. nad polską wersją tłumaczenia dokumentu: "Sześćdziesiąt sposobów poprzez które ONZ zmienia świat" pozwoliła mi poznać specjalistyczne słownictwo i poszerzyć posiadaną wiedzę.
Bardzo się cieszę, że dana mi była okazja by być częścią tej ogromnej machiny.
sierpień / wrzesień 2006 r.
Wstecz
Iwona Krzyżanowska (Socjologia - UW) Marta Szuchnicka (Stosunki Międzynarodowe - SGH)
 |
Iwona
|
 |
| Marta |
Oczekiwaniu na pierwszy dzień praktyk towarzyszyło poddenerwowanie, ale zarazem zniecierpliwienie. Dla nas obu było to całkowicie nowe doświadczenie i nie wiedziałyśmy czego się spodziewać. Wszelki stres, jaki może towarzyszyć początkowi praktyk, zwłaszcza w takiej organizacji jak ONZ, znikł po przekroczeniu progu budynku. Kameralna i przyjazna atmosfera pozwoliła nam szybko odnaleźć swoje miejsce w UNICu. Tym bardziej, iż wiele zadań wykonywałyśmy wspólnie i już po kilku dniach rozumiałyśmy się bez słów. Iwona nie zapomni nigdy godzin spędzonych z p. Kariną nad niemającymi końca "Dniami i obchodami ONZ" i satysfakcji po zakończonej pracy. Marta natomiast będzie długo wspominać czas spędzony z p. Mariolą przy stole w bibliotece i burze mózgów towarzyszące powstawaniu stron o reformie ONZ. Dwa miesiące minęły bardzo szybko, a my wcale nie miałyśmy zamiaru kończyć praktyk! Tak zaangażowałyśmy się w nasze zadania, że przychodziłyśmy wciąż do UNICu, dopracowując wszystkie szczegóły.
Praktyki w UNICu postrzegamy nie tylko jako mocny punkt w CV, ale jako dwa miesiące, które przyniosły nam wiele nowych doświadczeń, nauczyły większej wiary w swoje możliwości i pozwoliły poznać bardzo ciekawych ludzi. Dzięki tym praktykom nasze następne doświadczenie zawodowe będzie na pewno dużo łatwiejsze, chociaż zdajemy sobie sprawę, że trudno będzie znaleźć równie przyjazne miejsce pracy jak UNIC.
kwiecień - czerwiec 2006 r.
Wstecz
Daria Dudkiewicz, studentka V roku Uniwersytetu Łódzkiego
Pisząc notkę do "Wspomnień czar" przez myśl przebiega mi cały pobyt w UNIC - od pierwszego dnia, aż do 13 kwietnia - momentu zakończenia praktyk. Doskonale pamiętam swój pierwszy dzień, swojego pierwszego gościa w czytelni, swój pierwszy odebrany telefon, swoje pierwsze wpadki i małe sukcesy. To wszystko na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako pierwsze w życiu doświadczenie zawodowe.
 |
| Daria i Luiza |
Najczęściej zadawane mi pytanie dotyczące praktyk brzmi: czy warto było? Sami spróbujcie odpowiedzieć na to pytanie. Ja tylko opiszę swoje wrażenia...
Pierwsze moje zadanie - zaprojektowanie strony dotyczącej obchodów Międzynarodowego Roku Pustyń i Pustynnienia - początkowo wydawało mi się niemożliwe do wykonania, a już na pewno nie w dwa miesiące. Nagle pustynie okazały się całym moim życiem i ...stał się cud! Po niecałych dwóch tygodniach byłam gotowa na pierwsze poprawki. Trudno opisać mi to co czułam widząc efekt końcowy! I tak było z każdą kolejna pracą, jaka była mi powierzona. Najpierw przerażenie, później pełna mobilizacja, a na końcu świadomość, że się udało. Jak już powoli zaczęłam się "zaprzyjaźniać" z pustyniami, powierzono mi pracę związaną z Holokaustem, następnie z obchodami ONZ, a wszystko przeplatało się z bieżącymi sprawami funkcjonowania UNIC.
Jednak praca to nie tylko praca. Luiza - praktykantka z biurka obok, okazała się przemiłą osóbką w pracy i nie tylko, a Drogie Panie Mariola i Karina to przykład tego, że uśmiechem i cierpliwością można załatwić wszystko.
To były intensywne dwa miesiące...ale nie zamieniłabym ich na żadne inne.
13 lutego - 13 kwietnia 2006 r.
Wstecz
Maja Toboła, studentka V roku Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu
Często słyszy się, że praktyki (także studenckie) polegają na parzeniu kawy/herbaty
i mało wyczerpującej pomocy biurowej (raczej fizycznej niż umysłowej), co powoduje że są niesamowicie mało absorbujące (jeśli ma się szczęście i siedzi się blisko okna, można jeszcze przez nie patrzeć). Jeśli kogoś takie spędzanie czasu nie interesuje - polecam praktyki w UNIC'u.
 |
| Maja, Ola i pani Karina |
Już od pierwszych dni pobytu w tym miejscu zostałam "wciągnięta" w wir pracy. Najpierw pomagałam w przygotowywaniu konferencji prasowej "Reforma ONZ - tak. Ale jaka?" poświęconej Światowemu Szczytowi 2005. Zanim jeszcze zdążyłam ochłonąć, trzeba było zająć się następną konferencją prezentującą Światowy Raport Inwestycyjny 2005. Już na finiszu praktyk była konferencja dotycząca Raportu UNFPA: Sytuacja Ludności Świata 2005. Niektórzy już nawet żartowali, że jestem weteranką... A trzeba zaznaczyć, że Ośrodek Informacji ONZ (UNIC) nie zajmuje się tylko organizowaniem konferencji!
Te wszystkie wydarzenia pozwoliły mi na częściowe poznanie tajników sztuki dyplomacji, dziennikarstwa i wielu jeszcze innych rzeczy o których wcześniej mi się nie śniło, a także na popełnienie kilku mniejszych lub większych gaf. W czasie praktyk w UNIC'u dowiedziałam się, że jeśli dzwoni się do Ambasad nie koniecznie należy spodziewać się, że po drugiej stronie słuchawki odezwie się ktoś mówiący po polsku, albo że stres dotyczy wszystkich - nawet dziennikarzy z długoletnim stażem.
Praktyki w UNIC'u zawsze będę pamiętała. Nie zapomnę także osób, które tu miałam okazję poznać. Dlatego chcę bardzo podziękować pani Marioli Ratschka, pani Karinie Bednarskiej a także Oli, Agnieszce, Kasi i Marcie z którymi pracowałam.
Już na koniec muszę przyznać, że jak zwykle miałam więcej szczęścia niż rozumu... Dlaczego? Po pierwsze - dostałam się na praktyki w prestiżowej instytucji. Po drugie - okres na który zostałam przyjęta był niesamowicie obfity w różnorakie wydarzenia. Po trzecie (i może najważniejsze) - nauczyłam się rzeczy, których w żadnym innym miejscu nie mogłabym się nauczyć. Udało mi się także oswoić trochę moją nieśmiałość i uwierzyć w siebie.
22 sierpnia - 21 października 2005 r.
Wstecz
Maria Błatkowska, Szkoła Główna Handlowa Dominik Karczmarek, Uniwersytet Szczeciński
Dwa miesiące to naprawdę niewiele. Minęły jak w oka mgnieniu. Ostatnie dni były naprawdę ciężkie... Dlaczego? Szybko można się przyzwyczaić do niewielkiego biura przy alei Niepodległości. A co poza tym? Praktyki w Ośrodku Informacji ONZ z pewnością wzbogaciły nas o nowe doświadczenia. Zrozumieliśmy jak skomplikowana jest struktura Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ponadto mieliśmy okazję poznać specjalistyczne słownictwo używane przez poszczególne agendy. Każde z nas miało do wykonania konkretną misję :-). Dominik zajął się pracą nad nową broszurką dot. misji pokojowych, ja natomiast opracowałam materiały na stronę internetową Edukacja i zrównoważony rozwój. Wspólnie przygotowaliśmy projekt strony Dekada "Woda dla życia". Wszystkich zainteresowanych naszymi dokonaniami odsyłamy na stronę UNIC'u. Trudno się do tego przyznać, ale po pierwszym tygodniu praktyk traci się pewność co do znajomości własnego języka :-). Z pozoru łatwe zadania okazały się dla nas prawdziwym wyzwaniem. Bardzo pozytywnym doświadczeniem było miłe towarzystwo innych praktykantów oraz owocna współpraca z panią Mariolą i panią Kariną. Przy jakichkolwiek wątpliwościach (a zdarzały się one częściej niż "rzadko" :-)) mogliśmy liczyć na ich wsparcie. Bardzo miło wspominamy ten czas i trudno uwierzyć, że te dwa miesiące są już za nami.
luty - maj 2005 r.
Marta Grześkowiak - V rok filologii angielskiej UAM
|
Moja praktyka w Ośrodku Informacji ONZ w Warszawie przypadła na grudzień 2004 - styczeń 2005. Zanim jednak pojawiłam się w UNIC'u, miałam mieszane uczucia, z jednej strony cieszyłam się, że spędzę dwa miesiące w instytucji o ogromnym prestiżu i wśród ciekawych ludzi, z drugiej zaś obawiałam się, czy sprostam wszystkim wymaganiom. Niepotrzebnie się martwiłam. Pani Mariola Ratschka, pani Karina Bednarska i Asia - studentka, która zaczęła praktykę miesiąc wcześniej - zapoznały mnie z działalnością Ośrodka i przedstawiły zakres codziennych obowiązków. Należało do nich, między innymi, przeglądanie prasy, pomaganie osobom przychodzącym do czytelni, udzielanie informacji na temat działalności ONZ. Z dnia na dzień pojawiało się więcej nowych zadań. Na początku zajmowałam się poprawą tekstów przetłumaczonych na język polski. Cieszyłam się, że będę mogła wykorzystać znajomość języka. Kiedy otrzymałam pierwszy tekst byłam pełna zapału i entuzjazmu. W końcu język znam dobrze i nie powinnam mieć problemów. Tymczasem, po przeczytaniu kilku pierwszych stron stwierdziłam, że muszę się jeszcze wieeeele nauczyć. Sztuką jest nie tyle zrozumienie tekstu, co przełożenie go na język polski. Żargon ONZ - nigdzie go nie uczą, jedynie lata praktyki powalają na swobodne posługiwanie się językiem ONZ.
|
Marta Grześkowiak
|
Ośrodek Informacji ONZ posiada własną czytelnię. Pani Karina, która nadzoruje ONZ-owskie czytelnie w Polsce wskazała mi, jak istotne jest prawidłowe prowadzenie takich czytelni i jak ważna jest ich rola.
W UNIC'u panowała miła atmosfera. Dla mnie ważna była współpraca. Zawsze, gdy pojawiały się wątpliwości można było zwrócić się o radę do pani Marioli i pani Kariny. Doceniłam również, jak bardzo istotna jest wspólna praca nad projektami czy tekstami. Co dwie (a często nawet trzy i cztery) głowy to nie jedna.
Dużym przeżyciem okazało się dla mnie organizowanie konferencji regionalnej "Wspólna droga do 2015 roku - Milenijne Cele Rozwoju", która odbyła się w drugiej połowie stycznia. Dużo pracy, mało czasu. Wraz z drugą studentką, Kasią, od końca grudnia pracowałyśmy bez wytchnienia - sporządzanie listy uczestników, wysyłanie zaproszeń, potwierdzenia, telefony, faksy, itd. Satysfakcja była ogromna, kiedy 18 stycznia do Pałacu Belweder - samo miejsce zapiera dech w piersiach - zjechali zaproszeni goście, a ja mogłam zobaczyć efekty własnej pracy.
Po konferencji nie było chwili wytchnienia. W Kobe odbywała się Światowa Konferencja na temat Zapobiegania i Ograniczania Skutków Katastrof. Nadchodziły materiały dotyczące konferencji, na podstawie których miała powstać nowa strona internetowa. Ostatnie dni na praktykach spędziłam więc na opracowywaniu tekstów. Kiedy skończyłam praktyki i wróciłam do domu, zajrzałam z ciekawości na stronę internetową UNIC'u. Nowa strona o konferencji była już gotowa, a ja czułam satysfakcję, gdyż zobaczyłam efekty mojej pracy.
Niezdecydowanych bardzo zachęcam, żeby wysłali zgłoszenie na praktyki. Przebywanie w Ośrodku, kontakt z ciekawymi ludźmi, praca z materiałami na temat ONZ poszerzają wiedzę i jest ona o wiele cenniejsza niż ta wyniesiona tylko z książek. Trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte i nie bać się pytać. Po skończeniu praktyk chce się wracać do UNIC'u. Praktyki to nie tylko miło spędzony czas, ale przede wszystkim nauka odpowiedzialności i stawiania czoła wyzwaniom.
grudzień 2004 - styczeń 2005
Katarzyna Gwiazdowska, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej V rok
Natalia Jarzombek, Szkoła Główna Handlowa IV rok
Anna Maruszewska, Szkoła Główna Handlowa IV rok
|
Nasza praktyka w Ośrodku Informacji ONZ w Warszawie przypadła na okres maj-czerwiec 2004 roku. Podczas gdy nasi przyjaciele w większości spędzali dni wygrzewając się w promieniach słońca na Polu Mokotowskim, my codziennie o 9 rano stawiałyśmy się pełne entuzjazmu i zapału w UN House. Każdy dzień przynosił nam nowe wyzwania, każdego dnia zdobywałyśmy kolejne doświadczenia.
W pierwszych dniach praktyki każda z nas otrzymała temat główny, zadanie, na którego wypełnienie miała 2 miesiące. Kasia przygotowywała stronę internetową na temat rozbrojenia, Ania śledziła przebieg Konferencji UNCTAD XI gromadząc materiały na stronę internetową, Natalia opracowywała streszczenie raportu Sekretarza Generalnego o globalizacji. Oprócz tego zaktualizowałyśmy stronę internetową dotyczącą działalności Kół Przyjaciół ONZ oraz przygotowałyśmy nowa procedurę rekrutacji. Każdego dnia otrzymywałyśmy również drobniejsze zadania, takie jak tłumaczenia przesłań Sekretarza Generalnego, prowadzenie korespondencji.
|
|
|
To my - Anna, Natalia i Kasia
|
W okresie naszej praktyki zorganizowane zostało Ogólnopolskie Spotkanie Kół Przyjaciół ONZ. Uczestniczyłyśmy również w konferencji prasowej poświęconej prezentacji nowej publikacji UNHCR w Warszawie pod tytułem "Przemoc seksualna i przemoc na tle płciowym wobec uchodźców, uchodźców repatriantów oraz przesiedlonych wewnętrznie. Przewodnik po metodach zapobiegania i przeciwdziałania" zorganizowanej wspólnie z UNHCR.
Dwa miesiące pracy dla ONZ były dla nas niezapomnianym doświadczeniem, pozwoliły poszerzyć nam wiedzę o tej organizacji i nawiązać nowe przyjaźnie. Nasza trójka wzajemnie się wspierała i przeżywała chwile radości. Dzięki dziewczyny!
maj - czerwiec 2004 r.
Wojtek Wojciechowski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Stosunki Międzynarodowe, V rok
Veni, vidi, vici ... Przez dwa miesiące, które spędziłem w UNIC'U sporo się nauczyłem. W szczególności poznałem, a przynajmniej mam taką nadzieję, na czym polega specyfika języka ONZ... Ach, te poprawki poprawek. Nabytą wiedzę na pewno kiedyś wykorzystam. Asystując przy konferencjach oraz przygotowując materiał na stronę internetową o Rwandzie czułem, że uczestniczę w czymś ważnym, o czym następnego dnia piszą gazety...
Poznałem tam bardzo sympatycznych ludzi, z którymi tworzyłem zgrany zespół. Z Robertem, moim kolegą ze Szwecji, rozumieliśmy się bez słów ...
Mieszkam i studiuję poza Warszawą. Każdego poniedziałku o 4.15 rano gdy wstawałem na autobus do stolicy, zadawałem sobie pytanie: czy warto? Myślę, że tak.
23 lutego - 21 kwietnia 2004 r.
Robert Peszkowski, University of Stockholm, Department of Media and Communications
- Jak chcesz napisać "i" to napisz "y", a jak chcesz napisać "y" to napisz "i". Och i błagam cię spróbuj zapamiętać, że "też" i "że" piszę się przez "z z kropką" - mówi mi Wojtek, mój kolega na praktyce, kiwając głową i sprawdzając mój tekst o rozbrojeniu.
Łatwe? I think not. Nie dla mnie, urodzonego w Szwecji i bez żadnego wykształcenia w języku polskim. Tylko prowadziłem nieformalne rozmowy od dzieciństwa z rodzicami. Ale jakoś się udało. Trzy miesiące później jakoś mi ten polski idzie. Faktem jest, że jak się coś tutaj nauczysz, oprócz biegłej znajomości systemu ONZ, to właśnie język polski. Wiem, że mi nie wierzysz i nawet się może śmiejesz, ale jak się tutaj znajdziesz to, zaufaj mi, przekonasz się o tym.
luty - kwiecień 2004 r.
Magda Bukowska i Tomek Kochaj - V rok SGH, Andrzej Sosiński - V rok filologii angielskiej UW
Praktyka w Ośrodku Informacji ONZ w Warszawie stanowiła dla nas ciekawe przeżycie. Tu zawsze wiele się dzieje i zwykle jest mnóstwo pracy. Nic dziwnego, to przecież punkt kontaktowy ONZ ze wszystkimi zainteresowanymi w Polsce. A do tego koniec roku w kalendarzu ONZ jest bardzo napięty: 24 października - Dzień ONZ, 1 grudnia - Światowy Dzień AIDS, 10 grudnia - Dzień Praw Człowieka. Pracowaliśmy w tematach: Światowy Szczyt Społeczeństwa Informacyjnego, Międzynarodowy Rok Ryżu, dziesiąta rocznica Międzynarodowego Roku Rodziny, sytuacja w Iraku. Odbyły się także - spotkanie Stałego Koordynatora Systemu ONZ ze studentami oraz konferencja prasowa. Poza tym dziesiątki telefonów z pytaniami dotyczącymi ONZ i goście w czytelni...
Byliśmy naprawdę zgraną grupą. Każdy z nas miał swoje własne obowiązki - Magda "sięgała" Światowego Szczytu Społeczeństwa Informacyjnego, Tomek - zasmakował w "ryżu", nie zapominając przy tym o "rodzinie", Andrzej "walczył" z Irakiem i ogólnymi informacjami o Systemie ONZ, w dodatku w ujęciu "pigułki". Wszystko to po to, by zobaczyć przyzwoitą część swojej pracy w Internecie - i to na jakiej stronie!
W ramach naszej praktyki nauczyliśmy się jak powinien wyglądać tekst informacyjny, jakich błędów należy unikać, na co trzeba zwrócić uwagę. Dowiedzieliśmy się jak funkcjonuje Ośrodek Informacji ONZ, z kim współpracuje i jakie są jego zadania.
Jednym z najbardziej ekscytujących zadań był udział w Summit Economic Forum, organizowanym przez Inicjatywę Środkowoeuropejską (Central European Initiative) . Na szczycie spotkały się osoby na wysokich stanowiskach. Stojąc przy naszym stoisku wystawowym mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy premiera, panią wiceprezes EBOR oraz Sekretarza UNECE.
Bardzo miło wspominamy współpracę z paniami zatrudnionymi w Ośrodku. Jesteśmy wdzięczni za wsparcie wiedzą i doświadczeniem.
październik - grudzień 2003 r.
Joanna Janiszewska, studentka stosunków międzynarodowych UW
Praktyka dobiegła końca, strona internetowa wzbogaciła się o materiały na temat praw kobiet, więc czas na słowo odautorskie lub, jak kto woli, pozostawienie po sobie śladu z adnotacją "tu byłam." Bez przesady i zbędnej kokieterii mogę powiedzieć, że praktyka w Ośrodku Informacji ONZ była UNIC'alna, na co niewątpliwie składała się kameralna i sympatyczna atmosfera pracy, różnorodność zadań i cenne wskazówki, które będą procentować w przyszłości. Poczucie, że mogę dołożyć swoją małą cegiełkę do dorobku tak zacnej organizacji traktuję jako osobisty powód do satysfakcji.
Moja praktyka przypadała na "gorący" okres związany z wydarzeniami w Iraku. Miałam, więc możliwość przyglądania się sytuacji z zupełnie innej perspektywy. Czas spędzony w UN House nie tylko się nie dłużył, ale można wręcz powiedzieć, że upłynął mi niepostrzeżenie, być może za sprawą przeglądania dokumentów o Międzynarodowym Roku Słodkiej Wody. Wyszukiwanie informacji w zasobach internetu na temat działalności ONZ na rzecz kobiet było dla mnie okazją do nabrania wprawy w tłumaczeniach z jęz. angielskiego, podszlifowania specjalistycznego słownictwa, nie mówiąc o zdobytej wiedzy i cennej umiejętności "poruszania się" na stronie www.un.org, która jest prawdziwą skarbnicą bez dna. Nawet uzupełnianie i sprawdzanie błędów, aż do obłędu (jak to zgrabnie ujął Tomasz K. - kolega praktykant), w materiałach dotyczących terroryzmu, które z uwagi na presję czasową sterroryzowały mnie, wspominam z uśmiechem.
Jednym słowem: "Warto było."
marzec - kwiecień 2003 r.
Tomasz Kuroszczyk - student IV roku prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
|
Dzień dobry! Jestem Tomek - zgłaszam się na praktyki... Tak zaczął się mój pierwszy dzień w UN House i już chwilę później pani Mariola Ratschka przedstawiła mnie wszystkim pracownikom i objaśniła czym będę się zajmował. Zgodnie z moją prośbą głównym przedmiotem moich wysiłków stał się temat prawa człowieka - tłumaczenie i sprawdzanie materiałów, szukanie własnych błędów i tak do obłędu... A wszystko po to, by zaktualizować stronę internetową - sztandarową wizytówkę UNIC'u. Kolejnym zadaniem, było ujednolicenie nazewnictwa głównych organów Narodów Zjednoczonych oraz przygotowanie listy ich aktualnych członków - świetna okazja do lepszego poznania struktury ONZ i podszlifowania fachowego słownictwa. Równocześnie z realizacją moich głównych projektów przebiegały przygotowania do prezentacji raportu INCB za 2002 r. , 2 miesiące ciężkiej pracy, by po 1,5 godzinnej konferencji prasowej - z pełną satysfakcją móc powiedzieć: "było dobrze"...
|
|
|
Poranna prasówka. Ten po prawej stronie, to ja Tomek. Obok - mój kolega praktykant Łukasz Jurczyszyn z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW
|
Cóż, na pewno nie było nudno... "Praktyka czyni mistrza" i choć bezpłatna, zdobyte doświadczenie i moc wrażeń są bezcenne.
Styczeń - luty 2003 r.
Liliana Anam, studentka Uniwersytetu Gdańskiego, IV rok
Praktyki w UNIC pozwoliły mi zdobyć bogate doświadczenie. Zobaczyłam
"od środka" jak funkcjonuje Organizacja Narodów Zjednoczonych.
Uczestniczyłam w przygotowaniach do konferencji i uroczystości.
Opracowałam materiały na strony internetowe. Jednak najważniejszy był
dla mnie kontakt z ludźmi. Spotkałam osoby, które podzieliły się ze mną
swoimi doświadczeniami i zaprzyjaźniłam się z innymi studentkami.
Przyszłym praktykantom doradzałabym otwartość i inicjatywę. To ile
wyniesiecie z tych praktyk zależeć będzie od was samych. Warto się starać!
lipiec - wrzesień 2002 r.
Agnieszka Fedejko, IV rok, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Wydział Psychologia Stosunków Międzykulturowych
Czuję się tak, jakbym dostała jakąś cenną nagrodę i stojąc przed publicznością miałabym powiedzieć kilka słów, które przejdą do wieczności. Chciałabym podziękować osobom, które sprawiły, że te dwa miesiące spędzone w UNIC-u były dla mnie wspaniałym czasem pracy, nauki i przyjaźni.
Podczas praktyk brałam udział w przygotowywaniu strony internetowej, poświęconej Specjalnej Sesji na Temat Dzieci, dzięki czemu poszerzyłam swoją wiedzę na temat praw człowieka. Miałam okazję uczestniczyć w międzynarodowym forum "Jeden świat - Wiele Kultur", organizowanym przez UNIC i AIESEC, co było dla mnie bardzo cennym doświadczeniem i wspaniale spędzonym czasem. Podczas praktyk miałam okazję bliżej przyjrzeć się i zapoznać ze strukturą Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz jej funkcjonowaniem, a także rolą, jaką Ośrodek Informacji ONZ odgrywa w Polsce. Czas spędzony w UNIC-u był dla mnie cennym doświadczeniem, zdobytym podczas mojej dwumiesięcznej praktyki, o której będę zawsze pamiętać.
7 kwiecień - 3 czerwiec 2002 r.
Joanna Czerwonka, studentka IV roku SGH
To były niezwykłe dwa miesiące. Barwne, ekscytujące i wzbogacające, jak dobrze nakręcony film. Żywiołowe i porywające bez reszty, choć zdarzały się też dni ciepłe, kawowe i leniwe.
Najistotniejszym dla mnie wątkiem było przygotowanie materiałów promocyjnych o UNICu i współtworzenie strony internetowej. Public Relations - przedmiot moich studiów i zainteresowań - nie jest już tylko pojęciem teoretycznym. Wiem, jak napisać notatkę prasową, jak pisać i redagować teksty dziennikarskie oraz jak łączyć misję i cele strategiczne z działaniami taktycznymi i operacyjnymi. Dzięki praktykom w UNICu moja przyszła praca magisterska na temat PR ONZ w Polsce zaczęła nabierać realnych kształtów.
Co mi zostało? Kolejna perła w kolekcji wspomnień, doświadczenie i najważniejsze - przyjaciele. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się aż tak wiele. :)
25 marca - 24 maja 2002 r.
Magdalena Szczepaniak - studentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, Uniwersytet Warszawski
Trafiłam na "gorący" czas w UNIC'u. Szykowała się konferencja INCB, którą głównie miałam zająć się ja, a później miało być ICFD, które miało przypaść Dorocie, także praktykantce. Z początku nic nam nie mówiły te skróty, zapominałyśmy je co chwilę. Trzeba je było więc rozszyfrować i zapisać na UNICowskiej tablicy. Doroczny Raport INCB, czyli Międzynarodowej Rady Kontroli Narkotyków, miał być opublikowany na całym świecie 27 lutego 2002 roku. Konferencja w Polsce została zaplanowana na 28 lutego w czytelni Ośrodka Informacji. Sala tego dnia była pełna dziennikarzy i zaproszonych gości. Wszystko poszło sprawnie, nie było żadnych wpadek, których czasem przy takich okazjach nie da się przewidzieć. Jednakże wnioski z konferencji nie były zbytnio pocieszające. Oto niektóre z nich: "W Polsce wzrosła produkcja i konsumpcja amfetaminy, w tej chwili ok. jedna dziesiąta tego narkotyku sprzedawana na rynku europejskim została wyprodukowana w naszym kraju. Coraz większym zagrożeniem w ostatnich czasach stał się też internet, przez który odbywa się sprzedaż narkotyków."
Po skończonej prezentacji Raportu, nie miałyśmy czasu nacieszyć się dobrze wykonaną pracą. Czekało nas ICFD, czyli Międzynarodowa Konferencja Finansowania Rozwoju. Do mnie i Doroty, dołączyła Justyna (na całe szczęście!!!). I znowu mnóstwo pracy - ponad 100 zaproszonych gości, ogromna baza danych, wysyłanie zaproszeń. Na miejsce konferencji wyznaczono uroczy Pałacyk MSZ-owski na ul. Foksal w Warszawie. Nagle, kilka dni przed planowanym wydarzeniem, premier RP Leszek Miller krzyżuje nam nieświadomie nasze plany i z przyczyn niezależnych od nas, musimy przenieść konferencję na następny dzień. Dorota i Justyna pod kierunkiem pani Kariny Bednarskiej, pracownika UNICu, wysyłały sprostowania i potwierdzały udział zaproszonych gości. Praca trwała wtedy bez przerwy. Całe szczęście, ja byłam zwolniona z tej szalonej pracy i spokojnie (no, może nie aż tak bardzo spokojnie) pracowałam z panią Mariolą Ratschką nad przygotowaniem materiałów prasowych na konferencję i pomagałam w projektowaniu strony internetowej ICFD.
Frekwencja na spotkaniu dopisała, 60-osobowa sala Pałacyku była pełna. Na pamiątkę zostały nam śliczne zdjęcia z panią Mariolą, panią Kariną i panem Pawłem Grzesikiem, p.o. Stałego Przedstawiciela UNDP w Polsce.
Skończyłam praktyki najwcześniej, dziewczyny jeszcze zostały. Pani Mariola twierdzi, że studenci odbywający praktyki w UNIC'u, przechodzą przez trzy kolejne etapy. Pierwszy tzw. "Co ja tu właściwie robię i dlaczego się tu znalazłem?", drugi - coraz większego zaangażowania się w sprawy Ośrodka i w końcu trzeci - zdziwienia: "Już koniec? Naprawdę? Nie wierzę!" - "Nasi studenci zawsze po skończeniu praktyk nas odwiedzają." - mówią zgodnie pani Mariola Ratschka i pani Karina Bednarska.
Coś w tym jest... No właśnie, skończyłam praktyki, wiec co ja tu jeszcze robię?
luty / marzec / kwiecień 2002 r.
Piotr Biernacki - student V roku Międzynarodowych Stosunków Ekonomicznych, Szkoła Główna Handlowa
Odbycie praktyki w Ośrodku Informacji ONZ (UNIC) z pewnością była jedną z najtrafniejszych decyzji na początku mojej drogi zawodowej. Wyniesiony bagaż cennych doświadczeń a także wspomnienia z pewnością na długo pozostaną w pamięci każdego kto miał okazję przyjrzeć się bliżej pracy tej agendy ONZ. Czytając kiedyś wypowiedzi moich poprzedników na tej stronie nie spodziewałem się że kiedykolwiek będę miał przyjemność pozostawić swój ślad wraz z ich dorobkiem.
Pamiętam że czytając te wypowiedzi próbowałem dowiedzieć się czym tak naprawdę zajmuję się UNIC. Stanowienie punktu kontaktowego pomiędzy światem zewnętrznym a strukturą tej organizacji to bardzo ważna funkcja. Polega ona w dużej mierze na stałej współpracy z mediami, organizowaniu konferencji prasowych, udzielaniu wywiadów, organizowaniu wydarzeń mających na celu kształtowanie wizerunku ONZ, zbieraniu informacji o sytuacji społeczno - ekonomicznej w Polsce, a także na wspieraniu pozostałych agend ONZ w ich działaniach. Wszystko to sprawia że praktyka ta jest doskonałą okazją do bardzo dobrego zrozumienia takich pojęć jak public relations czy consulting, a także do zrozumienia roli tej organizacji jaką odgrywa we wspieraniu rozwoju gospodarczego i społecznego na świecie.
Z pewnością wspomnienia te zawdzięczają swój urok miłej atmosferze i specyficznemu klimatowi pracy stworzonych przez pracowników UNICu a także przez kolegów i koleżanki z różnorodnych uczelni w Polsce. Serdecznie pozdrawiam Jolę Matulewicz która wprowadziła nas we wszystkie tajemne tajniki obowiązków praktykanta, Marko Mihajicia z którym przesunęliśmy nie jedną górę, Kasię Turek, Milenę Rangelową, Ewę Cuper, a także Michała Szulczyńskiego, tropiciela poczynań Talibów i wielbiciela Marry Robinson. Dziękuje Wam za wszystko...
3 września 2001 r. - 15 stycznia 2002 r.
Anna Młynarska - studentka prawa w Temple University School of Law w Filadelfii, specjalizacja: prawo międzynarodowe
Kiedy po raz pierwszy przyjechałam do UNIC'u, byłam bardzo podekscytowana i trochę zestresowana. Mając do czynienia z organizacją takiej rangi, nie wiedziałam czego oczekiwać. Już przed drzwiami, kiedy spojrzałam na tę niebieską tabliczkę z napisem "UN House", uświadomiłam sobie, że praktyki w tym właśnie miejscu z pewnością będą cennym doświadczeniem. I rzeczywiście tak było.
Pracując w UNIC'u, nauczyłam się wielu interesujących i praktycznych rzeczy. Poznałam strukturę ONZ, czytając raport o rozwoju społecznym 2001, wchłonęłam mnóstwo informacji związanych z rozwojem społecznym na świecie oraz w Polsce, pomogłam w organizacji konferencji prasowej i po raz pierwszy zaprojektowałam stronę internetową.
Niespodziewanie, praktyki okazały się pomocne w zrozumieniu obecnej sytuacji w Polsce oraz w pojęciu problemów ją dręczących. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ mieszkam w Stanach juz ponad 13 lat i mam ograniczony zakres wiedzy o ojczyźnie. Dla mnie praktyki były czymś więcej niż analizowaniem dokumentów ONZ-etowskich. Dla mnie, praca w UNIC'u pozwolila na bliższe zapoznanie się z programami ONZ-etowskimi w Polsce, z rozwojem społecznym i ekonomicznym tego kraju oraz z jego obecnymi trendami. Wszystkie te sprawy uświadomiły mi jak bardzo ONZ jest ważny i potrzebny dla rozwoju Polski.
25 lipca 2001 r.
Piotr Kaczyński, student stosunków międzynarodowych, ISM UW
Wraz z początkiem nowego tysiąclecia rozpocząłem nowy etap swojego życia, praktykę w Ośrodku Informacji ONZ. W poprzednim milenium wydawała się czymś tajemniczym i niedostępnym dla zwykłego śmiertelnika, do jakich się zaliczam. Ale wraz z nadejściem nowej ery drzwi UNIC'u stanęły otworem przede mną. Tajemniczość i zagadkowość Ośrodka rozpłynęły się wraz z szybko topniejącym śniegiem tej wyjątkowo ciepłej zimy. UNIC bowiem to raptem garść komputerów i innych bajerów możliwych do zastąpienia oraz kilka osób, których zastąpić nie sposób. Ludzkie mózgi nagrzewają się tutaj do granic możliwości, a czasami je przekraczają przy niezliczonej ilości zadań do wypełnienia i misji do spełnienia... A sama praktyka? Przebiegała, a jakżeby inaczej, w miłej i przyjaznej atmosferze współpracy.
styczeń / luty 2001 r.
Magdalena Schindler - studentka IV roku Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu
Prestiż organizacji takiej jak ONZ przygniótł mnie swoim ciężarem. Byłam przekonana, że jako jednej z praktykantek, nie uda mi się wniknąć w nią szybko, a z pewnością moja obecność nie będzie znaczącą. Lecz rzeczywistość okazała się inna...
Z dnia na dzień wnikałam w swoistą atmosferę UNIC'u. Uczestniczenie w poważnym planowaniu wydatków na rok 2001, dystyngowanym przyjęciu dotyczącym Międzynarodowego Dnia Wolontariusza, profesjonalnym uprawianiu dziennikarstwa z okazji przygotowywania numeru Magazynu "ONZ i Polska", aż po najprzyjemniejszy moment, którym był ciepły, świąteczno - noworoczny toast w gronie pracowników ONZ sprawiły, iż nie miałam czasu na nudę. Zdałam sobie sprawę, że zaistniałam w "wielkim świecie" lecz wśród normalnych i niezmanierowanych ludzi.
grudzień 2000 r.
Agnieszka Czmyr, AE w Krakowie, kierunek MSGiP, specjalność: Studia Europejskie
Termin praktyk: 13 września do 13 października 2000 r.
- Czyżby pechowa trzynastka?
Wcale nie, wręcz przeciwnie.
13 - tego września minęło dokładnie dziesięć dni odkąd zjawiłam się w Warszawie. Moim głównym zajęciem było szukanie materiałów do pracy magisterskiej, lecz nie poświęcałam na to całego dnia. O nie. Pozostałe godziny spędzałam na pieszym zwiedzaniu stolicy. I właśnie to przyjemniejsze zajęcie zaowocowało praktyką w UNIC- u.
- Jak to możliwe?
Z ciekawości postanowiłam zobaczyć "UN House", którego błękitny szyld napotkałam przy Al. Niepodległości.
Dlaczego nie zapytać o praktykę? Zima w mieście zawsze jest taka sama, bez względu na to czy jest to Kraków czy też Warszawa - pomyślałam.
W czytelni, na parterze budynku, panował duży ruch, choć wakacje studenckie nadal trwały.
- "W jaki sposób można starać się o praktykę w tutejszym Ośrodku?" - zapytałam.
- "Wystarczy telefonicznie zarezerwować sobie termin, potem go potwierdzić i to tyle." - usłyszałam odpowiedź. "A na którym roku studiów Pani jest aktualnie, jakiego wydziału" ..... tutaj nastąpiła krótka i rzeczowa wymiana informacji.
- "A kiedy mogłaby Pani przyjść?"
- "Hm, hmmm ... od zaraz" - odpowiedziałam bez wahania, choć przez chwilkę w mojej głowie pojawiło się tysiące pytań: jak znaleźć mieszkanie, co trzeba załatwić na uczelni.....
- "Właśnie jedna z praktykantek musiała wracać w ważnej sprawie do domu, a pracy jest na tyle, że nikt nie będzie się nudził. Proszę przyjść jutro".
- "W takim razie będę jutro o 9.00".
- "Do zobaczenia".
- "Do jutra".
Tak oto, bardzo niespodziewanie zaczęła się moja przygoda z ONZ - em.
Nie byłam jedyną osobą na praktykach w tym czasie. Z podstawowymi obowiązkami studenta - praktykanta zapoznały mnie Asia i Daria, który były już świetnie zorientowane.
Co to były za obowiązki? Monitorowanie prasy codziennej, pisanie raportów w języku angielskim, systematyzacja zbiorów czytelni, uzupełnianie baz danych .....
Ale to tylko początek. Praca nad wieloma bieżącymi projektami wymagała aktywnego zaangażowania, także ze strony praktykantów. Podczas mojego pobytu w UNIC-u trwały między innymi przygotowania do 1-ego wydania biuletynu "ONZ - Polska". Przyznam, że była to bardzo ciekawa praca lecz równie absorbująca.
- Czego można się nauczyć?
Dla mnie, kogoś kto do tej pory nie miał do czynienia z pracą biurową, wiele spraw okazało się zupełnie nowych. Pisanie raportów pozwoliło na wykazanie się znajomością języka angielskiego, pozostałe prace wymagały między innymi kreatywności, cierpliwości, umiejętności współpracy z pracownikami Ośrodka itd., itd.
Początkowo myślałam, iż miesiąc czasu to bardzo długo lecz ten upłynął nadspodziewanie szybko.
Trzynastego października (w piątek) zakończyłam praktyki w UNIC-u w bardzo serdecznej atmosferze, z głową pełną nowych pomysłów i błękitnym certyfikatem.
Trzynasty, okazał się szczęśliwym.
Adam Borkowski - student II roku Politologii UAM
Wizyta Sekretarza Generalnego była dla mnie niepowtarzalnym doświadczeniem. Używając słowa wizyta, mam na myśli nie tylko te trzy krótkie dni, lecz także cały okres przygotowań poprzedzający przyjazd Kofiego Annana. Ciężko ująć to wszystko w kilku słowach. Teraz, gdy o tym myślę, wydaje mi się, że było to coś w rodzaju budowania wielkiej maszyny, która powstając z różnych drobnych części , powoli nabierała kształtu, pięknego wyglądu i blasku.
Najpierw wiadomości o przyjeździe Sekretarza Generalnego, początkowo nieoficjalne, potem zarys planu wizyty z czasem coraz bardziej pełny i dokładny, aż po samą ceremonię wizyty z mediami, politykami i całym tym wielkim światem, o którym do tej pory czytałem w gazetach.
Tydzień przed wizytą podzieliliśmy się na zespoły. Przypadła mi praca w Biurze Prasowym w Hotelu Victoria, bezpośrednio przy delegacji przybyłej z Nowego Jorku. Przyznam się, że miałem obawy: czy dam sobie
radę, czy nie zawiodę?
Trzy dni minęły szybko i intensywnie. Praca od 6 rano do 1 w nocy, kilka godzin snu i znowu przy komputerze z możliwie świeżym umysłem. Niezastąpione doświadczenia, nowe umiejętności i ludzie, których nie spotkałbym gdzie indziej. To wszystko razem sprawia, że żal mi, iż wszystko się skończyło. Chciałbym przeżyć tę wizytę jeszcze raz.
A czy nie zawiodłem? To chyba nie do mnie pytanie.
Na pewno nabrałem pewności siebie i obycia w "wielkim świecie".
czerwiec / lipiec 2000 r.
Aleksandra Kowol - absolwentka prawa na Uniwersytecie w Bonn:
Interesuję się głównie działalnością UNDP (Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju) w Polsce i na świecie. Uważam, że praca w Ośrodku Informacji ONZ - przy gromadzeniu wycinków prasowych, sporządzaniu raportów oraz komentarzy - daje największe możliwości zapoznania się z tymi tematami. Ośrodek Informacji ONZ jest również doskonałym miejscem do rozpoczęcia kariery międzynarodowej.
luty / marzec 2000 r.
Magdalena Łuba - studentka IV roku SGH:
Bardzo cieszyłam się z możliwości odbycia praktyk w Ośrodku Informacji ONZ gdyż moje zainteresowania są bardzo szerokie - od spraw związanych z kulturą, edukacją, porzez kwestie ekonomiczne, aż do stosunków międzynarodowych. Podczas pracy miałam możliwość wykorzystania ogólnej wiedzy o świecie, szczególnie pomagając w organizowaniu konferencji dotyczących następujących problemów: HIV/AIDS, narkotyków oraz prezentacji raportu o rozwoju społecznym: "Ku godnej i aktywnej starości". Praktyki są świetną okazją do praktycznego wykorzystania znajomości języka angielskiego oraz obsługi komputera.
luty / marzec 2000 r.
Joanna Ryczkowska - studentka V roku Pedagogiki Ogólnej UW:
Najciekawszymi zajęciami podczas praktyk była dla mnie pomoc przy organizowaniu konkursów dla dzieci i młodzieży. Były to finalizacje VII Międzynarodowego Konkursu na Plakat "Jest nas 6 milionów" oraz konkursu pisemnego nt. "Seniorzy. Ku godnej aktywnej starości". Interesującym doświadczeniem był także udział w organizowaniu konferencji prezentujacej Raport Międzynarodowego Organu Kontroli Środków Odurzających za rok 1999. Podczas praktyki nauczyłam się spokojnego podejścia do nowych zadań.
luty / marzec 2000 r.
|
|